Mysłowice, 15.04.2011r

Krzysztof Naleźniak
aaaaaaaaaaaaaaaaaaa
aaaaaaaaaaaaaaaa
Tel.:503-069-222
Email: libero@op.pl

 

 

Szanowny Prezes Cash Flow S.A.

Grzegorz Gniady

 

 

 

 

Zainteresowałem się Pana osobą, gdyż mam ku temu powody, o których piszę w dalszej części tegoż listu. Odnoszę wrażenie, że jest Pan szlachetnym człowiekiem, który stara się przestrzegać zasad etycznych w biznesie. Na stronach internetowych poświęconych biznesowi można wyszukać bardzo dużo szczegółów odnośnie Pana wykształcenia, kariery, poczynań i przekonań. Jednym słowem: biznesmen, którego warto naśladować - takie można odnieść wrażenie czytając informacje z Internetu.

Świadczy o tym min. tekst, który umieścił Pan na swojej stronie internetowej:

Mr Szarlatan i wspólnicy...

Jak się dorwać do kasy?

Igor Kazimierski ma w CASH FLOW S.A. 38% w kapitale. To dużo, najwięcej z wszystkich akcjonariuszy. Ale co z pozostałą większością 62%. Oni się nie liczą… Jak w spółce publicznej dorwać się do kasy? Trzeba jeszcze wykiwać pozostałych akcjonariuszy. Jak to można zrobić? Może za kilkaset tysięcy złotych zapytać prawników-szarlatanów? Zedrą i coś wymyślą. Całe szczęście (dla pozostałych akcjonariuszy) gwarancji nie dają…  Pytanie: jak uzyskać większość do podjęcia uchwał?
 Szarlatan odpowiada:

  1. Skieruj zapytanie  na podstawie art. 6 ksh (lipa ale na peryferiach może zadziała)
  2.  Zajmij akcje (marzenie…)
  3. Ukradnij księgę akcyjną, zwal na drugiego akcjonariusza, odtwórz i zapomnij go wpisać.
  4. Spróbuj ogłosić akcjonariuszowi upadłość (na jakiej niby podstawie? – nieważne, myśl, że taką masz i płać mi 130 Euro + VAT za moje pomysły).

 Jakby co, to masz tu gotowy scenariusz…. (polecam szczególnie lekturę punktu XV) 
http://cashflowsa.pl/download_files/rozne/ik_scenariusz_po_walnym_20090212.tif


 ps. jakbyś miał kłopoty to zrób walne w domu weselnym i po cichu”

 

Chyba każdy zgodzi się, ze stwierdzeniem, że ten tekst jednoznacznie potępia nieuczciwość w biznesie.

Tymczasem moje doświadczenia z Państwa firmą są totalnym przeciwieństwem tego, o czym Pan pisze. Otóż chodzi o naszego wspólnego dłużnika - Pana Sławomira A., któremu komornik zlicytował nieruchomość. Niedługo komornik dokona podziału kwoty z tej licytacji. Okazuje się, że całą kwotę otrzyma Cash Flow.  A moja osoba 0 zł (zero zł)!  W związku z tym proszę o odpowiedzi na następujące pytania:

1.     Gdzie Państwo byliście jak trzeba było złożyć wniosek o wszczęcie egzekucji z nieruchomości Pana Sławomira A.? Bo z wierzycieli tylko ja o to wnioskowałem!

2.     Co Państwo robiliście, kiedy ja opłacałem wszystkie koszty egzekucji (wycena operatu szacunkowego, publikacja obwieszczenia w mediach itd.)?

3.     Dlaczego Państwo domagacie się teraz pieniędzy z  tej licytacji? Skoro jak dzwoniłem
i prosiłem abyśmy wspólnie dążyli do tej egzekucji i pokryli koszty, to Państwa pracownik Pan Przemysław R. oznajmił mi, że nie będziecie wnioskowali o tą egzekucję, a tym bardziej pokrywali jej kosztów i tak też zrobiliście.

Jako jedyny odważyłem się wszcząć egzekucję przeciwko dłużnikowi, bo jak to powiedział Wasz pracownik: dłużnik jest wysoko postawioną osobą w kościele włoskim.  Państwa firma nie zrobiła nic i teraz ma otrzymać  całą kwotę z licytacji. Moja osoba wykonała całą czarną robotę; naraziłem swoje życie, gdyż dłużnik ciągle mi grozi, że mnie zniszczy, zabije. Ten człowiek uważa, że jestem winny jego długów, a w konsekwencji zlicytowania mieszkania i śmierci jego matki.

Przed podjęciem starań o zlicytowanie nieruchomości Sławomira A. zapoznałem się z księgą wieczystą (OL1E/aaaaaaaaaa) oraz zasięgnąłem informacji w biurze komornika prowadzącego sprawę. Otóż do księgi zostały wpisane  4 kolejno hipoteki: Bank Polska Kasa Opieki oddział w Ełku, Cash Flow  gdzie wpisana jest  tylko należność główna 53.692,53 zł  oraz trzecia hipoteka należąca do mojej osoby. Mój wpis jest z 2007r. zawiera należność  główną 28.820,71 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 31.10.2006r. do dnia zapłaty oraz kwotę 2.917 zł tytułem kosztu zwrotu procesu. Ostatni wpis do hipoteki to Zakład Ubezpieczeń Społecznych oddział w Sosnowcu.  Bank Polska Kasa Opieki została spłacona. ZUS odstąpił od sprawy. Państwa firma również wycofała sprawę na piśmie u komornika. A więc zostaje jedna hipoteka, czyli mój wpis. Mając na uwadze stan faktyczny zapisany w księdze wieczystej nieruchomości, obowiązujące przepisy prawa oraz rozmowę z asesorem komorniczym i innymi pracownikami kancelarii komorniczej nie miałem żadnych wątpliwości, co do odzyskania moich należności w wyniku tej egzekucji.

Oprócz pokrycia kosztu opublikowania przez komornika obwieszczenia o licytacji, sam dodatkowo umieszczałem treść ogłoszenia na różnych portalach internetowych, podając kontakt telefoniczny do komornika i do siebie (telefonicznie rozmawiałem z każdym licytantem nieruchomości w Ełku). Zależało mi, aby nieruchomość sprzedała się już na I licytacji. I tak też się stało. Nieruchomość została sprzedała  za 109.000,00 zł.

Wielokrotnie rozmawiałem z asesorem komornika - Panem Marcin D. Przybyszewskim i ani razu nie wspomniał o Państwa gigantycznych odsetkach. Na początku twierdził, że Państwo wycofaliście sprawę u komornika. Potem oznajmił, że  zarówno Państwo jak i moja osoba zostaniemy w całości zaspokojeni z kwoty licytacji. Aż w końcu znowu zmienił zdanie informując mnie już po licytacji o bardzo wysokich odsetkach Cash Flow.

 W dniu 5 kwietnia bieżącego roku asesor komornika zadzwonił do mnie z informacją, iż nie odzyskam nic  z moich pieniędzy, gdyż w wyroku sądowym Cash Flow są wpisane bardzo wysokie odsetki od należności głównej, co od kwoty 53.692,53 zł od 2005r. daje kwotę ponad  1 miliona zł (PONAD JEDEN MILION ZŁOTYCH). Wcześniej jednak powiedział, że otrzymał od Cash Flow pismo na kwotę 7.000,00 zł, a dopiero później pismo prostujące od Was, że jest to kwota  ponad  1 milion zł a nie 7.000,00zł. Zasugerował, abym wnioskował o egzekucje z garażu dłużnika i wtedy mógłbym odzyskać znaczną część pieniędzy.

Kiedy następnego dnia zadzwoniłem do kancelarii w Ełku, po raz pierwszy rozmawiałem z komornikiem - Panem Adamem Ciesielskim, który powiedział, że nawet jeśli zlicytuje garaż dłużnika, to i tak cała kwota z licytacji trafi do Cash Flow.

4.     Panie Prezesie, jak Pan uważa: skąd ta rozbieżność w informacjach podawanych przez komornika i jego asesora?  Dlaczego nikt z pracowników kancelarii komornika ani z Państwa Firmy Cash Flow S.A., z którymi kontaktowałem się wielokrotnie, nie poinformował mnie o Państwa niewątpliwie bardzo wysokich odsetkach? Panie Prezesie, żeby w ciągu 6 lat z 53.692,53 zł dłużnikowi narosło ponad 1 mln (JEDEN MILION ZŁOTYCH)?  Nie bronie dłużnika, bo długi trzeba spłacać, ale czy to jest moralne, żeby ustalać taką wysokość odsetek Panie Prezesie?

5.      Skoro asesor poinformował mnie, że początkowo wysłaliście pismo na kwotę 7.000 zł, to domniemywam, że z ugody, którą zawarliście z dłużnikiem zostało jeszcze 7000 zł do zapłaty? A później zmieniliście zdanie i wysłaliście do komornika drugie pismo prostujące na gigantyczne odsetki. Co to ma znaczyć? Przecież przed licytacją wysłaliście pismo do komornika, że wycofujecie się z egzekucji, ponieważ zawrzeliście ugodę z dłużnikiem. Wszyscy wierzyciele, którzy wycofali sprawę od komornika, nie zareagowali na pismo informujące o zlicytowaniu mieszkania dłużnika – zrobili tak jak powiedzieli. A Państwo wykorzystujecie fakt, że znalazł się ktoś, czyli ja, który zlicytował dłużnika – czyżby okazja czyniła złodzieja, czy to powszechna praktyka w Waszej firmie?

6.     Kiedy po raz pierwszy rozmawiałem z Panem w tej sprawie - oznajmił Pan, że porozmawia z Państwa pracownikiem Przemysławem R. i  umówiliśmy się na telefon za dwa dni. W drugiej rozmowie ze mną oświadczył Pan, że nie rozmawiał z Panem R. i powiedział Pan cytuję „ Nie sądzę  żebyśmy mogli coś zrobić ponieważ tam się okazuje że to nie jest tak do końca nasza decyzja tylko my mamy wierzyciela na rzecz którego windykowaliśmy w związku z tym no ja mam związane ręce”  Panie Prezesie, przecież wierzycielem jest Wasza firma Cash Flow, przecież Wy zakupiliście ten dług, Wy jesteście wpisani w hipotekę w księdze wieczystej nieruchomości dłużnika, więc to od Was jest wszystko zależne. Po co wiec wypowiada Pan takie słowa w stosunku do mnie? Skoro Pan dobrze wie, że nie mają one żadnego związku z prawdą.

Gdyby o gigantycznych  odsetkach, poinformowano mnie wcześniej, to logiczne jest, że nie starałbym się o wszczęcie egzekucji. I być może owa nieruchomość nigdy nie zostałaby zlicytowana. Ale nikt – powtarzam - nikt nie udzielił mi takiej informacji. Firma Cash Flow odmówiła mi współpracy we wspólnym ściąganiu długu i nie robiąc dosłownie nic otrzyma całą kwotę z licytacji w tym moje ciężko zarobione pieniądze. Czy tak się robi biznes?

Jestem młodym człowiekiem, który obecnie inwestuje w własny biznes produkcyjny (wysokiej jakości sosy do makaronów itp. – zakupiłem w tym celu gospodarstwo rolne). Planuję całą produkcję i sprzedaż połączyć z portalem internetowym tłumaczonym na języki docelowego eksportu. Wasze działania biznesowe opóźnią moje przedsięwzięcie.

Przecież chciałem i starałem się uczciwe odzyskać moje należności. A kiedy mi się to udało, okazuję się, że nie dostane nic. Wniosek chyba nasuwa się jeden: nie ma żadnych zasad, liczą się tylko pieniądze, bezwzględność i manipulacja. A zatem jaki ma sens nasza cywilizacja, religia, prawo? Co z groźbami dłużnika pod moich adresem? A co jeśli spełni swoje groźby?

Załączam również e-mail, który wysłałem do komornika Adama C. z prośbą o sprostowanie obwieszczenia, w którym to pierwotnie była zapisana kwota wywoławcza 99 000,00zł NETTO i dopiero po mojej interwencji została zmieniona na kwotę 99 000,00 BRUTTO!

Panie Prezesie w związku z powyższym proszę o odstąpienie od - tu pozwolę sobie zacytować, „szarlatańskich” odsetek, co pozwoli mi na odzyskanie moich należności oraz wiary w istnienie uczciwości, lojalności biznesowej.

 

Do wiadomości:

 

 

 

Załączniki:

Z przedstawionego we wniosku stanu faktycznego wynika, że Wnioskodawca - komornik sądowy, dokona sprzedaży w trybie licytacji publicznej prawa własności do lokalu mieszkalnego stanowiącego odrębną nieruchomość. Dłużnik prowadzi działalność gospodarczą, jednak lokal będący przedmiotem ww. sprzedaży w trybie licytacji nie jest związany z prowadzoną przez dłużnika działalnością gospodarczą ani działalnością rolniczą. Przyjąć zatem należy, że sprzedawany lokal mieszkalny jest składnikiem majątku osobistego dłużnika.

Czytaj dalej ===>>>  http://interpretacja-podatkowa.pl/interpretacja/pokaz/58-podatek-od-spadkow-i-darowizn/59-platnicy/128960-czynnosci-nieopodatkowane-podatkiem-od-towarow-i-uslug-komornik-sadowy-licytacja-lokal-mieszkalny-podatnik-platnik-sprzedaz-sprzedaz-nieruchomosci.html

===============================

...
...
...
 

Komentuje Kamil Lewandowski

doradca podatkowy w Kancelarii Parulski i Wspólnicy:

Moim zdaniem obowiązek nałożony na komorników wynikający z art. 18 ustawy o VAT jest niezgodny z prawem UE. Dyrektywa VAT wyraźnie określa katalog osób zobowiązanych do zapłaty tego podatku i nie przewiduje możliwości nałożenia obowiązku rozliczenia daniny na organ prowadzący czynności egzekucyjne, w których dochodzi do dostawy towarów. Wprawdzie art. 199 dyrektywy pozwala nałożyć obowiązek zapłaty VAT na nabywcę nieruchomości w ramach postępowania egzekucyjnego, jednak Polska nie skorzystała z tej opcji. Oznacza to, że komornicy mogą powoływać się bezpośrednio na prawo UE i domagać się od organów podatkowych jego stosowania. Po drugie, regulacja art. 18 ustawy o VAT budzi istotne wątpliwości co do zgodności z konstytucją. W praktyce nakłada bowiem na komornika obowiązek, którego nie jest on w stanie dopełnić ze względu na przebieg postępowania egzekucyjnego.

czytaj dalej ===>>>  http://www.rp.pl/artykul/55764,466950.html

 

===============================

W Internecie jest dużo materiałów na ten temat lecz te dwa artykuły powinny Wam dać do myślenia i wzbudzić poczucie pewności.

Proszę również dać znać do  ludzi z Dawro.pl że z mojego adresu ( libero@op.pl ) prześlę obrobione fotografie lokalu licytowanego do dołączenia  na stronie.


 

 

Postanowienie Sądu

Plan podzialu - cz. I

Plan podzialu - cz. II

wezwanie
Krzysztof Naleźniak
Tel. +48 503-069-222
e-mail: libero@op.pl
www.list-do-cashflow.com.pl
Mysłowice, 13.01.2012r.
 

 
 

 

Igor Kazimierski
igor.kazimierski@gmail.com

 

W odpowiedzi na pana pismo z dnia 13.12.2011r. stwierdzam, iż jest ono nieporozumieniem lub świadomym działaniem na moją szkodę.     
            Na stronie www.list-do-cashflow.com.pl  opublikowałem list, który wysłałem do prezesa Cash Flow S.A. Grzegorza Gniadego, a nie do Igora Kazimierskiego. W liście tym  tekst, który opisuje pana osobę, pochodzi ze strony internetowej: „Prawdziwe Informacje o Cash Flow  S.A.” redagowanej przez Grzegorza Gniadego - akcjonariusza i członka Zarządu.
W liście dokładnie podałem źródło (tj. link do strony) oraz autora tego tekstu. Podany link do strony o dziwo już nie istnieje, lecz posiadam kopię strony kliknij tutaj Proponuję dobrze zapoznać się z listem do Grzegorza Gniadego i zastanowić się nad zasadnością swoich zarzutów, gdyż są one kierowane do niewłaściwej osoby.

            Nie czuję się bezpieczny otrzymując takie pismo - wezwanie. Doskonale pan wie, co robi i jaki cel chce osiągnąć. Nie ulegnę panu i nie dam się zastraszyć, gdyż piszę prawdę i opisuje fakty. Nie zrezygnuje z walki o moje pieniądze!


            Grzegorz Gniady napisał:  „Drodzy Akcjonariusze! Na ostatnie nieszczęście jakim dla spółki okazał się jej prezes Igor Kazimierski i wywołany jego działaniami kryzys w spólce, w ostatnich dwóch tygodniach nałozyly się równiez moje sprawy osobiste, przez które aktualizacja portalu "prawdaocashflow.pl" nie była mozliwa. Ufam, ze w nastepne dwa tygodnie uzupelnie wszystkie informacje. Grzegorz Gniady, 2 marca 2009 roku”;   „Ostrzegam wszelkie osoby, które mają zamiar wejść w jakiekolwiek relacje z Igorem Kazimierski o jego podstępnym i mściwym charakterze.”

            Co to są za słowa? Zastanawiam się czy działacie w porozumieniu, czy naprawdę ze sobą walczycie?  

            Nie znam pana, nigdy nie widziałem na oczy i szczerze to poznać nie chce, gdyż to za pana prezesury ksiądz Sławomir A. podpisał z wami ugodę na szarlatańskich warunkach, które to wpędziły go w milionowe długi. Grzegorza Gniadego też nigdy nie widziałem na oczy, posiadam tylko nagranie foniczne z przeprowadzonej z nim rozmowy i przechowuje je w bezpiecznym miejscu, bo jest to dowód na kłamstwa prezesa Cash Flow S.A.

            Pragnę  odzyskać moje pieniądze i zająć się swoim życiem. Dlaczego tak postępujecie? Czy w tym kraju jest ktoś kto może mi pomóc? Kryzys, który obecnie mamy na świecie, zawdzięczamy chciwości, zakłamaniu i niekompetencji.  
Obecnie straszycie mnie sądami, grzywnami, a co będzie później? Zostanę pobity, zabity?
Dokumentuję całą sprawę, każdy wysłany email, każde nagranie po to, aby w chwili odpowiedniej przedstawić to opinii publicznej. Nie zrobiłem nic złego i wierzę w sprawiedliwość. List ten wysyłam do wiadomości osób, które pan wymienił i do paru innych, które powinny wiedzieć co się dzieje w tym kraju. Również kopia listu zostanie umieszczona w systemie Start2012.

               
Z poważaniem,
Krzysztof Naleźniak
mmm
41-400 Mysłowice
.

http://facebook.com/nalezniak

www.list-do-cashflow.pl

 
Do wiadomości:
Minister Sprawiedliwości Jarosław Gowin
Prokurator Generalny Andrzej Seremet
Prezes Sądu Rejonowego w Ełku  Grażyna Płatek-Maczek
Komendant Główny Policji Marek Działoszyński
Kancelaria Komornicza w Ełku Adam Ciesielski
Prezes Cash Flow S.A.  Grzegorz Gniady
Rzecznik Praw Obywatelskich  Irena Lipowicz
Premier Donald Tusk
Prezydent Bronisław Komoroswki
Start2012
Inne instytucje, osoby w opcji ukrytej

 


Email zgodny z wymogami art. 63 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Tekst jednolity: Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm.).
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych, zgodnie z treścią ustawy z dn. 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. 2002 r. Nr 101 poz. 926, z późn. zm.) w celu pomocy mojej osobie.